Lipiec

Lipiec

Nie zaglądałam tu ostatnio, ale to nie znaczy, że mnie porwał, uciekł do Francji czy coś w tym stylu ;). Oglądamy sobie Warszawę, szykuje się następny wyjazd, a ja świętuję każdy dzień, chociaż wkurza mnie czasami. Zdarza mi się czuć trochę dziwnie, że ciągle jesteśmy razem. Nie jestem typem kobiety-bluszcz i jestem przyzwyczajona do bycia osobno, a tu zmiana o 180 stopni. Ale radość i tak wielka, przecież wiadomo.

Podobno najlepsza jest starówka i ogrody BUW-u. Wyrobiliśmy mu Warszawską Kartę Miejską, zdjęcie jak do dowodu zrobiłam mu sama, karta była gotowa do odbioru 20 min po wysłaniu wniosku online. Nie ma żadnego problemu z wyrobieniem karty dla cudzoziemca bez numeru PESEL.

Szukamy dla niego pracy. Jest światełko w tunelu, a nawet dwa. Co Was będę oszukiwać? Chcemy być razem. Konsul też to wiedział, nie pierwszy dzień jest na tym stanowisku.

Wysłałam wczoraj M. do meczetu. Poznał parę osób, natomiast modlitwa się nie odbyła, a to piątek. Nikt nic nie wiedział, wszyscy wszystkich pytali, może następny raz się uda.

Zbieram się i zbieram, żeby w końcu zdać szczegółową relację z procedury uzyskiwania zaświadczenia o stanie wolnym (potrzebne do ślubu w Polsce) i napiszę o tym, słowo honoru, notka będzie.

Dodaj komentarz