W zeszły czwartek mieliśmy wywiad na Długiej. Myślę, że interesujący temat dla paru osób, więc podzielę się swoimi spostrzeżeniami :).
Rozmowa zaczęła się punktualnie, zgodnie z wezwaniem, które przyszło pocztą. Wszystko trwało bardzo długo. Najpierw byłam na rozmowie ja, potem M. Nie odbywało się to jednocześnie. Gdy ja miałam wywiad, M. czekał na zewnątrz (do pokoju przesłuchań idzie się specjalnym korytarzykiem). Ja siedziałam godzinę z kawałkiem, M. po mnie jeszcze dłużej. Rozmowę przeprowadzał jeden pan (inspektor wojewódzki), odbyła się ona w sali z kilkoma biurkami, gdzie wchodziły też na rozmowy inne osoby, ale wszyscy na krócej i wszyscy rozmawiali o umowach o pracę. Nie usłyszałam żadnego wywiadu w „naszym” stylu.
Pan był dość miły, choc zdawało mi się, że próbował na początku troche mnie nastraszyć powagą sytuacji – dwa razy na dzień dobry podkreślił, że to jest przesłuchanie i że ja muszę o wszystkim dokładnie opowiedzieć, bo narzeczony nic nie będzie wiedział. „Oni nigdy nic nie wiedzą”.
O co mnie pytano, o ile pamiętam:
1. Sprawy związane z miejscem, gdzie mieszkamy – adres, które piętro, czy mamy zwierzęta, kto z nami mieszka
2. Czy ja jestem zatrudniona, gdzie, jaka pensja, w jakich godzinach pracuję
3. Czy M. pracuje, czy ma kogoś na utrzymaniu w Polsce i Egipcie, gdzie chciałby pracować, czy szuka pracy, jak
4. Jak to było z tymi problemami ze ślubem, na czym polegały punkt po punkcie
5. Kiedy się pobierzemy lub zarezerwujemy datę ślubu
6. Jak, gdzie i kiedy się poznaliśmy
7. Ile razy się widzieliśmy od momentu poznania
8. Jak się komunikowaliśmy, gdy ja byłam w Polsce, a on w Egipcie
9. W jakim języku się komunikowaliśmy podczas pierwszego spotkania, a w jakim obecnie + w jakim języku on rozmawia z moją mamą
10. Jakie ja znam języki, a jakie on
11. Czy M. ma jakieś problemy z prawem w Polsce lub Egipcie
12. Jaki rozmiar ubrań nosi, ile rzeczy przywiózł ze sobą z Egiptu, co przywiózł mi w prezencie
13. Co dał mi na urodziny
14. Jakie są jego obowiązki w domu i czy on gotuje
15. Gdzie robimy zakupy
16. Czy spodziewamy się dziecka 🙂
17. Gdzie i w jakich godzinach pracuje moja mama, ile zarabia
18. Jak nazywa się moja babcia
19. Ile M. ma braci i sióstr (bez pytania o imiona)
20. Czy poznałam jego rodzinę
21. Kiedy M. przyjechał do Polski, czy to jego pierwszy pobyt w Polsce, czy był wcześniej w innych krajach europejskich
22. Kto zaprosił go do Polski
M. miał niemal identyczne pytania. Dodatkowo jeszcze: jak ja się nazywam 🙂 i jakie są jego plany na przyszłość.
Moje wypowiedzi pan zapisywał na komputerze, co trwało dość długo. Na koniec pokazał mi plik Worda na monitorze, ja przeczytałam, czy się zgadza, wydrukował, ja podpisałam. M. miał później to samo. M. na rozmowę przyszedł z tłumaczem języka angielskiego, nie przysięgłym, który pracuje w Stowarzyszeniu Interwencji Prawnej i tłumaczył M. za darmo. Serio.
Na koniec mojej rozmowy pan powiedział mi, że może przyjść do nas do domu kontrola. Odpukać nikogo nie było. Decyzja o karcie czasowego pobytu będzie w piątek. I tak czujemy się wielcy, że dotarliśmy aż tu :).