Eid Mubarak :)

Eid Mubarak :)

Od dwóch tygodni jesteśmy już w nowym mieszkaniu. Odsetek kartonów powoli maleje, a teraz mamy już nawet internet, więc mogę dać znak życia ;). Urządzanie domu podobno trwa latami. My nie mieliśmy dużo rzeczy, więc mamy dużo miejsca, taka reguła. Mamy też dziwnych sąsiadów, którzy lubią przed pracą i po niej słuchać przeładowanej basami muzyki. Jeden wczoraj wywiesił flagę Polski Walczącej, czy nie wiem o jakimś święcie? Bo chyba nie ma to nic wspólnego z dzisiejszymi kolejnymi żenującymi ogólnopolskimi manifestacjami przeciwko imigrantom? Flaga zacna powiewa w deszczu na balkonie, tuż obok naszego.

M. jest przeciwko imigrantom. No pięknie, nie lubi swoich ziomków. Jego zdaniem większość uchodźców to nie uchodźcy, tylko emigranci ekonomiczni, więc jest w tej opinii bardzo polski. Powiedział, że zna Arabów i wie, że oni chcą przede wszystkim kasy i socjalu. Zna Arabów, nie da się ukryć, ale zaskoczył mnie swoją postawą. Zapytałam go, czy on sam nie czuje się imigrantem ekonomicznym. Nieee, a skąd! U nas była inna sytuacja, ja przyjechałem do mojej narzeczonej, aby założyć rodzinę! Myślałam, że będzie za tym, aby więcej osób reprezentujących jego kulturę pojawiło się w Europie. A tu wcale nie.

Mamy trochę uchodźców w Polsce, ale tych nowych, o których wszyscy mówią, jakoś na razie nie widać. Ciekawe zjawisko, swoją drogą: wirtualni uchodźcy sieją postrach wśród Polaków, narzucają szariat i hidżaby, zwalczają katolicyzm i wartości europejskie, nawet jeszcze nie postawiwszy nogi na polskiej ziemi :). To się nazywa moc!

Dzięki mojej mamie znam jedną rodzinę czeczeńską, która mieszka w Polsce od paru ładnych lat. Tu urodziły się dzieci, wszyscy mają stały pobyt. Są muzułmanami, panie chodzą w ciuchach, chociaż córki już nie (te chusty to obecnie palący temat, punkt programu i gwóźdź do trumny polskiej wolności, przecież). No i ci Czeczeni właśnie byli jedynymi osobami, które zaoferowały nam swoją pomoc przy przeprowadzce. Był jeszcze jeden przyjaciel domu, który pomógł odłączać to czy tamto, no i panowie od przeprowadzki, którzy wystawiają faktury (żeby nie było, że wszystko swoimi siłami zrobiliśmy; bez firmy przeprowadzkowej nie da się tego zrobić). Czołowi wrogowie polskiego ładu i wywalczonej latami emancypacji kobiet, muzułmanie, bardzo nam pomogli w ostatnim czasie i zrobili to bezinteresownie. Ale przecież najważniejsze dla nich, by kobiety nie nosiły krótkich spódniczek i żeby nie sprzedawano alkoholu! 😉

Btw. Skoro każdy jeden uchodźca jest emigrantem ekonomicznym i chce tylko niemieckich pieniędzy, to przecież dzień-dwa i już go u nas nie będzie. Warto tak maszerować w te i wewte?

Dodaj komentarz