Jedziemy z M. na urlop. W tym roku miesiąc wcześniej, to może przynajmniej cieplej będzie :). Z nas dwojga zdecydowanie on bardziej potrzebuje odpoczynku. Oprócz pracy całymi dniami i po godzinach, czy stresów związanych z pracą właśnie, ostatnio dołączyły jeszcze jego problemy zdrowotne. Ciągle bierze jakieś leki i dostaje kolejne skierowania na badania. Czy to jakaś egipska przypadłość, taka słabsza kondycja zdrowotna? Czy to tylko on ma takiego pecha? Aby poczuć się lepiej, w pierwszej kolejności należy się porządny odpoczynek. Tego nam w najbliższych dniach nie zabraknie.
W międzyczasie zmieni się jedna mała wielka rzecz. Wrócę do Was jako kobieta trzydziestoletnia :)). Nie mogę się doczekać tych urodzin! Zmiana kodu, trójka z przodu ;). Trzydzieste urodziny z drinkiem na plaży. Chyba nie mogłoby być lepiej.
A po powrocie… Ciąg dalszy leczenia, badań. I może jakieś nowe plany na kolejny rok pracy :). Konieczność konfrontacji z takimi dziwnymi nowinami zdrowotnymi to nowa sytuacja w naszym związku. Zawsze byliśmy oboje zdrowi, no, może wyłączając jego etap przeziębień po przyjeździe do Polski i nasze (bo moje też) przewlekłe chodzenie do stomatologów ;). A tutaj pojawia się coś zupełnie nowego, wyniki, których się nie spodziewaliśmy. Może każdy musi kiedyś przez takie lub inne coś przejść. Chociaż nie mam w pamięci już prawie w ogóle różnych polskich stereotypów, to jednak nie mogę sobie odmówić i dodać w tym miejscu: naprawdę są poważniejsze problemy, niż to, kiedy on mnie wreszcie zamknie w tej piwnicy! 🙂
Czy to bezrobocie, czy praca od rana do wieczora, czy oddziały dzienne i różni specjaliści, czy też wakacje nad basenem, jak widać, wszystko potrafi się zmieniać – jesteśmy w tym razem :).
Eid Mubarak!