Nawiązując do oficjalnych stron polskiego Urzędu Stanu Cywilnego, cudzoziemiec, wyrażając chęć ożenku, musi przedłożyć dokument stwierdzający, że zgodnie z prawem kraju, którego jest obywatelem, posiada zdolność prawną do zawarcia małżeństwa. Jeżeli uzyskanie w/w dokumentu napotyka trudności lub państwo pochodzenia cudzoziemca nie wydaje tego dokumentu, sąd w postępowaniu nieprocesowym na wniosek cudzoziemca może go zwolnić od obowiązku jego przedłożenia.
M. postanowił przyjechać do Polski z wymaganym dokumentem. Poprosiłam go dziś, żeby opowiedział mi krok po kroku, jak ten papier wyciągnął. Aa, to usiądźmy. Stwierdzenie, że łatwo nie było, wydaje się nazbyt delikatne.
Czas na przypowieść o egipskiej administracji.
1. M. zgłasza się do jednego z sądowych biur z pytaniem, w jaki sposób może uzyskać dokument poświadczający, że jest kawalerem. Odpowiedź: nie wiemy, co to za papier. Idź do sądu.
2. Idzie do sądu z tym samym pytaniem. Nie, nie możemy tego zrobić, nie wiemy co to za dokument. Zapytaj imama w USC. Ale przecież imam idzie do sądu z tymi papierami, więc powinno wszystko być u Was… OK, jedź do Kairu, nie wiemy, gdzie, ale tam.
3. M. wpada na pomysł, żeby zapytać w specjalnym Urzędzie, który wydaje dowody osobiste, bo w egipskim dowodzie osobistym masz informację o Twoim stanie cywilnym. Więc tam powinni wszystko wiedzieć. Idzie do tego Urzędu. OK, możesz u nas uzyskać ten papier, ale najpierw musisz przedłożyć kilka dokumencików:
– wszystkie dane o ojcu
– akty urodzenia wszystkich braci i sióstr
– akty urodzenia rodziców
– akt ślubu rodziców
– akt zgonu matki
– zaświadczenie, czy ojciec kiedykolwiek miał drugą żonę
– akt urodzenia tej drugiej żony
– akty urodzenia wszystkich ich dzieci
– dokument na temat każdego rozwodu ojca
– kopie dowodów osobistych M. i ojca
To wszystko by stwierdzić, czy jesteś kawalerem.
Jak to przyniesiesz, powiemy, co dalej.
4. Po tygodniu M. zgłasza się do Urzędu ze wszystkimi dokumentami, dostaje do wypełnienia wniosek. Panowie szukają w komputerowym rejestrze, czy jest żonaty, rozwiedziony itd. Przepraszamy, jesteś z innej dzielnicy, nie stąd, musisz iść do urzędu Talka (nazwa dzielnicy). Chociaż znaleźli go na komputerze i to właśnie tu wyrabiał swój ostatni dowód osobisty. Dają mu dokument wypełniony ręcznie, że jest kawalerem. Czy mogę z tym jechać do Polski? Nie, musi być dokument wydrukowany z komputera, bo Ambasada Egiptu tego nie przyjmie. Ale my Ci nie wydrukujemy, musi to zrobić Talka.
5. M. bierze wszystkie papiery i wniosek i jedzie do Talki. O niee, dowód osobisty 76-letniego ojca wskazuje, że jest ciągle żonaty, a jest wdowcem. Zmieniał ten dowód dwa miesiące temu, ale mu nie poprawili. Trzeba zrobić nowy dowód. Potem przyjdź.
6. M. idzie z tatą do pierwszego Urzędu, żeby wyrobić dowód, dwa tygodnie oczekiwania.
7. Po dwóch tygodniach nowy dowód ojca jest gotowy.
8. M. idzie do Talki z tym nowym dowodem ojca. OK, za trzy dni Twój papier będzie gotowy.
9. Po trzech dniach papieru nie ma. Przepraszamy, nie mamy w rejestrze małżeństwa Twoich rodziców, chociaż jest oryginalny stary akt małżeństwa. Musisz poprawić to w centrali w Kairze.
10. M. jedzie do Kairu ze wszystkimi papierami, trzy godziny na trasie, następnie trzy godziny na terenie Kairu. Niee, wracaj do swojego miasta, bo tam Twoi rodzice się pobrali. Ale moje miasto mnie tu przysłało. To nie nasz biznes. M. idzie do kierownika urzędu, wracaj do swojego miasta, nic nie możemy dla Ciebie zrobić.
11. M. wraca do Talki, w Kairze mi tego małżeństwa rodziców nie poprawią, mam przecież ten akt małżeństwa… OK, idź do archiwum pod miastem, tam to załatwisz.
12. M. jedzie do archiwum, znajduje dane małżeństwa rodziców, ale na komputerze w rejestrze nie ma. Jedź do Talki, żeby to naprawili.
13. Jedzie z powrotem do Talki, OK, weźmiemy ten oryginał aktu małżeństwa i dodamy do rejestru. Przyjdź za trzy dni.
14. Po trzech dniach nadal nie zrobili, przyjdź jutro.
15. Wraca jutro, OK, przyjdź za trzy godziny, wraca po trzech godzinach, jest 12.00, tego pana jeszcze nie ma, urząd zamyka się o 13. Nie mam czasu, za parę dni lecę. OK, przyjdź za pół godziny. OK, akt małżeństwa jest już w rejestrze komputerowym, idź do Urzędu (pierwszego – przyp. red.) i tam Ci wydrukują nowy akt małżeństwa rodziców.
16. Idzie do Urzędu, nadal nie mają tego w systemie, a powinno już być. Jedź do Talki. Tam już zamknięte.
17. Jedzie do Talki następnego dnia. Widzisz? U nas w systemie jest. Jedź do Urzędu, muszą to mieć i Ci wydrukują.
18. Jedzie do Urzędu, żeby wydrukować (cały czas idzie o ten sam akt małżeństwa rodziców – nie jego papier kawalerski), czeka dwie godziny, OK, za dwa dni będzie dokument na temat Twoich rodziców, ich dzieci itd.
19. Po dwóch dniach odbiera w Urzędzie papier o rodzinie – co jest wielką niespodzianką – i teraz potrzebuje już tylko kopię swojego dowodu osobistego. O niee, Twój dowód osobisty wygasa za dwa dni (nie ma o tym informacji w dowodzie). Zrób nowy i Twój papier kawalerski będzie za trzy dni.
20. M. idzie do specjalnego biura wydającego dowody osobiste na cito, tam za 75 funtów dowód będzie do odbioru po trzech dniach (normalny czas oczekiwania to 14 dni i cena 15 funtów). Płaci za szybki dowód osobisty.
21. Po trzech dniach odbiera dowód osobisty po godzinie czekania.
22. Idzie do Talki z nowym dowodem osobistym, robi kopię, OK, za dwa dni będzie Twój papier kawalerski.
23. Wraca za dwa dni, jest prawie gotowe, przyjdź za trzy godziny o 12.30. Przychodzi i odbiera swój papier.
24. W Warszawie idzie z papierem do Ambasady, która zabiera jego papier i wydaje kartkę formatu A4 z wydrukowanym Timesem dwunastką zaświadczeniem w języku polskim i jednym podpisem, że M. jest kawalerem.
Wyrobienie tego dokumentu zajęło dwa miesiące.